Nie reagujesz - akceptujesz!

Ujęli pijanego kierowcę i przekazali go policjantom

Postawą godną pochwały wykazali się dwaj mężczyźni, którzy uniemożliwili dalszą jazdę samochodem pijanemu kierowcy. Przekazany w ręce pszczyńskich policjantów mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie próbował masterem dojechać do mechanika. Na szczęście, dzięki czujności świadków i błyskawicznej reakcji patrolu drogówki został w porę wyeliminowany z ruchu. Usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Okazało się również, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem.

Już wkrótce akta tego postępowania trafią do sądu. Tam, 22- letni tyszanin będzie musiał wytłumaczyć się ze swojej nonszalancji na drodze. Póki co, wyjaśniał policjantom, że czuł się dobrze po wieczornym grilu u znajomych. Dlatego też postanowił wyświadczyć jednemu z nich przysługę i odwieźć jego samochód do mechanika. Zaznaczył jeszcze, że w sumie to auto zawiodło, nie on. W trakcie podróży odczuwał dużą rozbieżność oraz bicie kół i to spowodowało, że zjechał na pobocze. Nie spodziewał się, że ktoś zatrzyma się chcąc mu pomóc. Widać nie tylko jemu, ponieważ dzięki reakcji świadków tego zdarzenia, bezpieczeństwo na drodze zawdzięczają im również  pozostali użytkownicy.

Do zdarzenia doszło w Kobiórze na ul. Kobiórskiej, w okolicach tamtejszego lasu. Z przekazanej dyżurnemu informacji wynikało, że osoby, które ujęły pijanego kierowcę potrzebują wsparcia policyjnego patrolu. Początkowo nic nie wzbudzało podejrzeń świadków. Po prostu zatrzymali swoje samochody, żeby sprawdzić, czy kierowca mastera nie potrzebuje pomocy. Zaparkował go bowiem na skraju drogi i włączył światła awaryjne. Niczego nie podejrzewając podeszli do niego. Przez pewien czas jedynie przyglądali się jego zachowaniu. W momencie, kiedy stanęli bliżej, nie mieli już żadnych wątpliwości. Od kierowcy wyczuli alkohol. Tak silna woń mogła dowodzić tego, że kierowca mastera był kompletnie pijany. Mężczyźni natychmiast zabrali mu kluczyki i oddali je dopiero wezwanym na miejsce policjantom. 22- latek wydmuchał przeszło 3 promile. Nie stracił prawa jazdy, bo, jak słusznie zauważył, nigdy go nie posiadał. Nie miał również przy sobie pozostałych dokumentów: obowiązkowego ubezpieczenia i dowodu rejestracyjnego. Jest już po zarzutach i wkrótce o jego dalszym losie zadecyduje sąd oraz prokurator.

To kolejny raz, kiedy wzorowa postawa osób nie akceptujących pijanych kierowców na drodze pozwoliła na ich wyeliminowanie z ruchu. Pamiętajmy, że kierowcy, którzy znajdują się pod wpływem alkoholu albo środków odurzających zachowują się w specyficzny sposób. Obserwując ich jazdę, można bez trudu wychwycić niepokojące, podejrzane zachowanie. Taki kierowca będzie m.in: przekraczał linię jezdni lub jechał niewłaściwą stroną, pokonywał bardzo szeroko zakręt, jechał powoli lub bardzo szybko, z opóźnieniem reagował na sytuacje na drodze i gwałtownie hamował. Przede wszystkim jednak, będzie nerwowy, nadmiernie pobudzony, często agresywny i wyczuwalny będzie od niego alkohol. Widząc takiego kierowcę reagujmy! Wystarczy zadzwonić na policję i na bieżąco przekazywać dyżurnemu informacje, odpowiadając na jego pytania. Nie akceptujesz- reagujesz!- to nie puste hasło, to szansa na bezpieczne dotarcie do celu dla każdego z nas.